najlepiej expic na mole ratach i mutainted mole ratach lykaja kryty az milo a exp jest niekulawy
Tak, postać niewalcząca unicestwia moleraty aż miło, na przykład poprzez krytyczne ciosy zestawem wytrychów. Brawo yeti.
Relatywnie kiepską, ze względu na to jak dochodowe są np. moleraty. Współczynnik (czas+ryzyko+koszt)/nagroda jest po prostu niski.
Ponadto musisz mieć te 5cha. Wymóg ten akurat spełniam, a jednak nie mam zamiaru zapieprzać do Redding. Gdyby czekało mnie tam z 15questów po 200-400xp każdy to może chciałoby się robić dla samej przyjemności robienia questów + świadomości, że tego czasu nie marnuje się całkowicie. A tu nie licząc noobquestów to ile jest takich wartych wykonania? Starczy palców jednej ręki myślę.
To prawda, ale była mowa o postaci niewalczącej - doktorku, crafterze, złodzieju etc. Swojego ciecia pod SG2/BG2 wytrenowałem na kilku questach właśnie i taśmowym ruchaniu SECów.
Po questy opłacałoby się latać nawet za Glow, gdyby "prędkość" poruszania się po mapie była przynajmniej sensowna, ale niestety teraz jest "urealniona". Sugerującym to rozwiązanie stałym bywalcom bazaru w NCR i tak jest wszystko jedno, bo nigdzie poza NCR nie chodzą, ogarniętym gangom jest wszystko jedno, bo mają samochody i namioty/bazy-parkingi pod każdym miastem. Tylko tym, którzy naprawdę chcieliby sobie w to niezobowiązująco pograć godzinę czy dwie dziennie, zwiedzając Pustkowie, ciśnienie się podnosi od oglądania wiader gówna na Youtube w czasie epickiej wyprawy z Necropolis do Gecko i z powrotem, żeby zataszczyć holodyski w zamian za 500 xp. Tak, jest taki quest, zrobiłem raz, jak jeszcze nie wiedziałem co dostanę w nagrodę. Potem już tłukłem moleraty dzidą, łatwiej i znacznie szybciej.